|
Wiosną 1939 roku, dało się już odczuć napięcie związane z konfliktem z Rzeszą i narastającą groźbą wybuchu wojny. Podjęto wówczas decyzję o budowie systemu fortyfikacji, który miał za zadanie obronę doliny rzeki Soły. W rejonie miejscowości Węgierska Górka, dochodzi do jej niewielkiego zwężenia. To właśnie tu postanowiono wybudować forty. Jednak z planowanych szesnastu fortów, powstało tylko pięć.
Na lewym brzegu Soły forty „Waligóra” i „Włóczęga”, oraz na prawym brzegu, w rejonie wzniesienia Bukowina forty „Wąwóz”, „Wyrwidąb” oraz „Wędrowiec” pełniący również funkcje miejsca dowodzenia. Wszystkie schrony to budowle jednokondygnacyjne dla armat ppanc. i broni maszynowej. Cztery z pięciu fortów dość łatwo jest zlokalizować. Z piątym jest trochę trudniej. Otóż na położonym na lewym brzegu Soły forcie „Włóczęga”, wybudowany został dom. W czasie agresji hitlerowców na Polskę, 7 Bawarska Dywizja Piechoty uderzyła od Zwardonia. Przez dwa dni 151 kompania forteczna pod dowództwem kpt. Tadeusza Semika, dzielnie odpierała ich ataki. Z pięciu fortów, obsadzonych zostało cztery. W walkach nie brał udziału „Wyrwidąb”. Jeszcze późnym wieczorem 2 września, załoga schronu „Waligóra” wycofała się z pozycji obrony. Następnego dnia ok. 8.30 poddany został fort „Włóczęga”. Nieco dłużej atakom niemieckim opierał się schron „Wędrowiec”, który poddany został 3 września o godz. 17-ej. Żołnierze walczący w forcie "Wąwóz" wycofali się jako ostatni obrońcy w nocy z 3 na 4 września. Obecnie fort „Wędrowiec” udostępniony jest do zwiedzania. Urządzona jest w nim ekspozycja i izba pamięci. W ścianie fortu wmurowano tablicę poświęconą poległym obrońcom Węgierskiej Górki. Podobne schrony powstały jeszcze w Krzyżowej i Przyborowie. Z zaprojektowanych 10, wybudowano 3 w Krzyżowej i 2 w Przyborowie. Ich zadaniem była obrona przejścia z Orawy do Jeleśni. Schrony obsadziła 152 kompania forteczna „Jeleśnia”, pod dowództwem por. Lipczyka. Niemcy obeszli jednak ten rygiel obronny przez wschodnią część doliny Koszarawy. Forty więc nie uczestniczyły w walkach. Znalezienie i dojście do nich nastręcza pewnych trudności, jednak dla chcącego nic trudnego jak to się mówi.
|
fort w Krzyżowej
Romanka, widok z wnętrza przez otwór strzelniczy |