Turystyka malopolska
Strona główna » Trasy » Trasy piesze (P) » Trasa P1

Trasa P1

Oto propozycja niedługiej, około pięciogodzinnej wycieczki pieszej, z kilkoma bardzo ciekawymi punktami po drodze. Samochodem trzeba dojechać do przysiółka Koszarawy o nazwie Cicha. Jadąc w górę rzeki Koszarawy, docieramy do sporego skrzyżowania, znajdują się tu bar piwny, leśniczówka a także nieopodal szkoła. Droga skręca w lewo w stronę Lachowic (można również przyjechać od tamtej strony), my podjeżdżamy prosto jeszcze ok. 2 km, towarzyszą nam już zielone znaki. Samochód zostawiamy na obszernym leśnym parkingu, lub trochę wcześniej, obok miejsca gdzie zielony szlak skręca w prawo, na południe.
 

I właśnie tym szlakiem wyruszamy w trasę, on doprowadzi nas na szczyt Czerniawa Sucha. Jednakże zanim na ten szczyt dojdziemy, to na przełęczy dołączy do nas żółty szlak biegnący z Lachów Gronia. I w tym miejscu gdzie szlaki się łączą, należy się zastanowić czy iść na szczyt Czerniawej z którego nic nie widać bo jest zarośnięty, czy skręcić w lewo i szeroką stokówką go ominąć. Jeśli tak zrobimy, to po ok. 15 min. na Przeł. Suchej napotkamy ten sam żółty szlak, który zdążył już zlecieć z Czerniawej Suchej.

Teraz już pod górkę na Jałowiec. Po kilku minutach znajdziemy się na skraju obszernej Hali Trzebuńskiej. Dalej im wyżej, tym lepsze widoki. Najlepsze oczywiście ze szczytu Jałowca 1111 m. n.p.m. Tu warto dłużej zabawić by nacieszyć oko fantastycznymi widokami. Imponująco przedstawia się Babia Góra, widać też Pilsko, Lipowski Wierch, Romankę a także Skrzyczne w Beskidzie Śląskim. Na szczycie Jałowca znajduje się krzyż upamiętniający górskie wędrówki kardynałów Wojtyły i Wyszyńskiego. Nieco z boku można dostrzec również resztki fundamentów, zarośnięte gęstą trawą. To pozostałość po stojącym tu kiedyś posterunku Grenzschutzu. W czasie okupacji, przez Pasmo Jałowieckie przebiegała granica między Generalną Gubernią a III Rzeszą. I znów zmieniamy kolor szlaku.
 

Schodzimy niebieskim w stronę Lachowic. Po około 15 min. skręcamy w prawo i już żółtym szlakiem dość ostro w dół. Przecinamy szeroką drogę stokową, by niedługo potem znaleźć się obok sporych rozmiarów drzewa. To świerk „Siłosław”, obecnie pomnik przyrody. Drzewo ma 300 lat i 4,5 metra obwodu w pierśnicy, ledwo objęliśmy go we troje. Kiedy wycinano tu las, kilkanaście lat temu, nie tknięto go. Niestety świerk wysycha, co jest następstwem tego, że wystając ponad młody las poddany jest działaniom sił natury.
 

Schodzimy dalej i znów po kilkunastu minutach, przy pierwszych zabudowaniach, napotykamy nieduży obelisk postawiony ku czci Prymasa Tysiąclecia. Stojąc przy nim, słychać plusk wody.

To szumi niewielki, ale bardzo urokliwy wodospad na Upornym Potoku. Dochodzimy do jezdni i przystanku, gdzie kończy się żółty szlak którym przyszliśmy a zaczyna inny żółty, chatkowy. Idziemy w górę potoku, szlak skręca w prawo, my już bez szlaku drogą w górę aż do grzbietu, gdzie napotkamy niebieski a także ów żółty szlak chatkowy, który zdążył już zrobić koło i zahaczyć o chatkę na Adamach.

I tu skręcamy w lewo, schodzimy na Przeł. Cichą, niebieski szlak prowadzi na Jałowiec, my za żółtym, asfaltową drogą, wśród szeregu domków letniskowych schodzimy do miejsca gdzie został samochód.

 

 

 

Widok ze szczytu Jałowca

 

Wodospad na Upornym Potoku

 

Świerk "Siłosław"

   © Małopolski Informator Turystyczny. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kalwaria Zebrzydowska Agrafnet CMS POWERED Gwiazda Małopolska